Impreza folklorystyczna Czarne Wesele w Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach
Bagniste tereny wokół jezior Gardna i Łebska obfitują w pokłady torfu, który po wydobyciu i wysuszeniu służył, jako doskonały materiał opałowy w okresie zimy. Kopanie torfu rozpoczynano zawsze w pierwszej połowie maja, gdyż wtedy właśnie poziom wód gruntowych był najniższy a rybacy mieli przerwę w połowach. Ponieważ torf zalega bardzo płytko pod powierzchnią ziemi, technika jego wydobywania była bardzo prosta. Po wypaleniu trawy, motyką ścinano wierzchnia darń i specjalnym nożem na długim trzonku krojono warstwy torfu, formując je kolejno za pomocą specjalnego narzędzia o ostrzach pod kątem prostym - w kostki o zbliżonych rozmiarach.
Kostki układano w pojedynczych warstwach na łące, zaś po wyschnięciu formowano z nich stosy (liczące po 1000 sztuk kostek) zwane rutą. Te z kolei układano na słońcu, żeby wyschły. Później kostki przewożone były do zagród pod okapy. Tak konfekcjonowany torf stanowił dawniej jednostkę handlową. Pozyskiwanie zimowego opału było powszechną i wspólną sprawą całej wiejskiej społeczności. Codzienna, ciężka praca kończyła się wspólnym biesiadowaniem, które zawsze odbywało się u tego gospodarza, dla którego, tego dnia torf dobywano.
Do zapomnianej dawno tradycji, nawiązuje festyn plenerowy "Czarne Wesele", organizowany corocznie w Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach. Tegoroczna impreza etnograficzna, która odbyła się tradycyjnie w dniach 1÷3 maja cieszyła się dużym zainteresowaniem miejscowej ludności oraz turystów, którzy tłumnie stawili się w Skansenie, przyjeżdżając wraz z całymi rodzinami z odległych nieraz miejscowości Pomorza oraz Polski. Jak co roku Organizatorzy postarali się, aby odwiedzający Kluki Goście, mogli spędzić kilka niezwykłych godzin wśród ponad stuletnich, wiejskich zagród, tętniących dzisiaj pełnią życia.
Etnografowie słupskiego muzeum w nawiązaniu do tradycyjnych, żywych niegdyś na tych terenach rzemiosł i technik odtworzyli na potrzeby festynu takie zajęcia m.in. jak: kopanie torfu, garncarstwo i toczenie naczyń, plecionkarstwo, hafciarstwo, kręcenie powrozów, zdobienie i wypalanie naczyń, tkanie, przędzenie, krycie dachów trzciną, wyrób i naprawę sieci rybackich. W ciągu wszystkich dni imprezy - trwał kiermasz sztuki amatorskiej i rękodzieła. Zaś goście mieli okazję kosztować na świeżym powietrzu słowińskie specjały; świeży chleb (upieczony wg oryginalnej receptury) ze smalcem i kiszonym ogórkiem, drożdżowe wafle, oraz tradycyjny, słowiński żur.
- Wyrób i naprawa sieci
- Wyplatanie koszy
- Garncarstwo
- Wydobywanie torfu
- Detal na kole garncarskim
- Klumpy - koń w butach
- Mareszki z Cewic
- Haft kaszubski
- Gzube z Tuchomia
- Jasień z Jasienia
- Słowinki z Debrzna
- Zgoda ze Słupska












